Pozyskiwanie wody pitnej - 5 sposobów

 

"Nigdy nie pij wody, jeśli nie masz pewności, że nie jest skażona."




1. Zbiorniki wodne i rzeki.

Jeziora i rzeki są oczywistym źródłem wody. Pamiętaj jednak, żeby po długim marszu nie pić bezmyślnie z każdego miejsca, ponieważ woda może być skażona. Unikaj picia z sadzawek – tam woda jest mętna, co świadczy o pasożytach lub innych zarazkach. Jeśli woda wydaje się czysta, upewnij się, że nie ma w niej np. szczątków zwierząt albo innych podejrzanych przedmiotów i długo gotuj taką wodę.

Wodę z jeziora i rzeki najlepiej gotować ok. 10-15 minut. Jeśli woda z jeziora jest bardzo czysta, lubią w niej przebywać raki. A jeśli widzisz, że potok, z którego chcesz się napić wypływa spod ziemi, to pij śmiało – skały są najlepszym z naturalnych filtrów. Unikaj picia z rowów melioracyjnych na uprawach. Nawet po ugotowaniu wypijesz prawdopodobnie trujące środki ochrony roślin. Chyba nie muszę mówić, czym to się może skończyć.

2. Deszczówka i rosa

Niby banał: napić się wody, kiedy pada deszcz. Nie taki banał, bo bez odpowiedniego przygotowania za dużo się nie napijemy, tylko raczej zmoczymy. Dobrze jest przygotować się zawczasu, żeby wykorzystać deszcz tak długo, jak się da. Jeśli mamy kawałek plastikowej płachty, kładziemy go na ziemi tak, aby pośrodku było wgłębienie, w którym będzie gromadzić się woda. Płachtę plastikową można zamienić dużymi liśćmi. Można też owinąć pochyłe drzewo tkaniną (np. ubraniem), a pod jej końcem umieścić naczynie. Kiedy tkanina nasiąknie, woda będzie kapać nam do naczynia.

Innym prostym sposobem na zdobycie wody jest wykorzystanie rosy. Wystarczy położyć na trawę, kawałki chłonnego materiału (np. bawełna) i kiedy będą mokre, po prostu je wycisnąć.

3. Wyschnięte koryta rzek

Wyschnięte koryta rzek lub zagłębienia terenu mogą skrywać pod ziemią swój skarb, jakim jest woda. W wilgotnej ziemi wykop dół o głębokości kilkudziesięciu centymetrów. Woda powinna spływać po jego ściankach i gromadzić się na dnie. Taką wodę należy przefiltrować i odkazić.

4. Destylarka ziemna.

To prowizoryczne urządzenie bazuje na dwóch zjawiskach – parowaniu wody znajdującej się w ziemi i skraplaniu jej do naczynia. Żeby je zbudować potrzebujemy naczynia, kawałka folii i obciążnika. Na początku musimy wykopać dół w ziemi i umieścić w nim naczynie. Jeśli nie mamy naczynia, możemy się posiłkować np. odpowiednio wygiętym płatem kory drzewnej. Kolejnym krokiem jest umieszczenie nad całym dołem folii lub innego materiału nieprzemakalnego (np. kurtka przeciwdeszczowa). Folię należy przycisnąć do ziemi na krawędzi naszego dołu, tak aby nie przylegała do jego „miski”. Ostatnią czynnością jest położenie obciążnika na folii nad naczyniem. Za obciążnik może nam posłużyć kamyk. Nie uzyskujemy w ten sposób litrów wody, ale jeśli możemy mieć chociaż małą ilość wody albo nie mieć jej w ogóle, to warto wiedzieć jak ją można zdobyć. Dlatego jeśli rozbijamy obozowisko warto zbudować kilka destylarek.

5. Pozyskiwanie soku z brzozy

Woda pozyskana w ten sposób, a właściwie sok, jest smaczna i zawiera dużo mikroelementów.

Obcinamy kilka zwisających gałęzi brzozowych w połowie, a powstałe końcówki rozgniatamy, po czym wpychamy je do zbiornika na wodę tak, by się nie wysunęły (np. przywiązujemy je do butelki). Sok dość szybko (w zależności od pory roku, wilgotności itd.) zacznie wypełniać zbiornik.

Innym sposobem na uzyskanie soku z brzozy jest nacięcie lub wydrążenie otworu w pniu około pół metra nad ziemią. Można w tym otworze czy nacięciu zamocować korę ułożoną w formie rynienki lub lejka tak, by sok spływał nią do zbiornika. Inną metodą jest przymocowanie worka pod nacięciem, szczelnie przyciskając go do drzewa owiniętą dookoła pnia linką. W ten sposób można pozyskać nawet około 2 litrów w ciągu nocy (w zależności oczywiście od szeregu warunków zewnętrznych)