Odkażanie wody
Najlepszym łatwo dostępnym sposobem odkażania jest… chlor np. w tabletkach, dlatego warto mieć go po prostu przy sobie. Zapach chloru, choć może nie każdy go lubi, utrzymujący się około 20 min po odkażeniu wody, jest doskonałym , potwierdzeniem, że…. jest ona zdatna do picia, czyli wolna od bio-skażeń.
Ale gdy nie ma się chloru, zawsze dobry jest węgiel aktywny, który możemy uzyskać po prostu z ogniska. Pewna jego ilość znajduje się na zwęglonych (czarnych) kawałkach drewna. Warto go zeskrobać (nawet w postaci kawałków) i przesączyć przez niego wodę.
Dobrym, choć rzadko opisywanym w literaturze środkiem antyseptycznym jest jod zawarty w roślinach. Zioła bogate w jod to przede wszystkim bylica estragon, dziki bez czarny, szpinak, cebula, glony morskie i sinice (listownica, spirulina, krasnorosty, morszczyn), porosty (płucnica, chrobotki), rzeżucha, przytulia, czosnek. Dobrym (choć niejadalnym) filtrem jest również mech torfowiec zawierający znaczne ilości tego pierwiastka.
Filtracja wody
Przyda się gaza, koszulka, nieomalże cokolwiek, przez co można przesączyć wodę i oczyścić wodę z makroelementów. Może to być również…. np. piasek jak w wypadku „cygańskiej studni”, ale również mech (torfowiec)! Jest on o tyle interesującym filtrem, że równocześnie zawiera naturalną jodynę (jod) dzięki czemu działa antyseptycznie. Filtrem mogą być również wiązki traw.
Odparowywanie – Metoda ta doskonale oczyszcza wodę (studnia słoneczna) – do tego stopnia, że można ją uznać za… destylowaną – a więc pozbawioną niezbędnych do życia mikroelementów, co na dłuższą metę jest groźne dla życia. Należy pamiętać o zapotrzebowaniu organizmu na sole mineralne, zwłaszcza soli (od 5 do 30 g/dobę).
Terenowy filtr
W warunkach terenowych można zrobić zupełnie dobry filtr, który powinien zapewnić zdatną do picia wodę (pod warunkiem oczywiście, że nie została ona uprzednio intencjonalnie zatruta. Jak mawiał poeta A. Bursa „zdolności regeneracyjne bezinteresownego s….stwa są nieograniczone” ), a wracając do tematu:
Obwiązując płat kory (np. brzozowej) uzyskujemy lejek (jak na rysunku), który wypełniamy kolejno: kamykami (by nie wypadały wyżej położone warstwy, a zarazem woda miała swobodny odpływ), dalej mchem (lub innym ziołem bogatym w jod, ew. trawą), piaskiem, węglem (aktywnym) z ogniska (czarnym), i ponownie mchem, piaskiem i węglem.
Oczywiście w miarę dostępu do zamienników możemy np. użyć butelki (ze ściętym dnem) zamiast kory czy np. T-shirt zamiast piasku. Tu, gdy chodzi o dostęp do wody pitnej, trudno stawiać granice ludzkiej inwencji.